Chcesz cieszyć się własnym uśmiechem przez długie lata? Uważaj na parodontozę!
- 20 maj 2020
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 11 gru 2021
Wiedza społeczeństwa na temat paradontozy i pierwszych jej objawów wciąż jest niewielka. Pacjenci często lekceważą pierwsze oznaki problemu, ponieważ we wczesnym stadium choroby nie są specyficzne. Uwagę powinno zwracać:
krwawienie z dziąseł podczas szczotkowania
obrzęk i rozpulchnienie dziąseł
nieprzyjemny zapach z ust
obnażenie szyjek zębów i związana z tym nadwrażliwość
wydłużony wygląd zęba
ruchomość zęba

Pozostawiony bez leczenia stan zapalny dziąseł może objąć kolejne, głębsze warstwy przyzębia np. ozębną czy kości wyrostka zębodołowego i przeobrazić się w paradontozę. Według WHO, ciężka choroba przyzębia, która może prowadzić do utraty zębów, występuje u 15-20% dorosłych, zaś na całym świecie około 30% osób w wieku 65-74 lat nie ma naturalnych zębów. Konsekwencje nieleczonych chorób dziąseł, czyli utrata zębów, to problem estetyczny, który obniża samoakceptację, ale przede wszystkim funkcjonalny, który przekłada się na problemy z przeżuwaniem, zaburzenia mowy czy kłopoty z układem pokarmowym.

Mitem jest opinia, że choroby dziąseł są nieuleczalne - gdy pacjent zgłasza się zbyt późno, a choroba jest już zaawansowana, leczenie staje się skomplikowane i jego czas się wydłuża. Jeśli pojawią się jakiekolwiek objawy, należy jak najszybciej zgłosić się do stomatologa! Dzięki temu szansa na zachowanie własnych zębów na długie lata drastycznie wzrasta.

Źródło: Puls Medycyny



ostatnio znów zacząłem porządkować swoją kolekcję i testować nowe rzeczy, które wpadły mi w ręce. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem, jak bardzo rozwinęła się dostępna genetyka – od stabilnych klasyków po naprawdę unikalne profile smakowe i terpenowe. Szczególnie spodobały mi się niektóre hybrydy, które kiełkują równo i dają przewidywalne rośliny.
Dużo czytam teraz o feminizowanych i autofloweringowych liniach, bo pasują do mojego stylu – mniej kombinowania ze światłem, a więcej frajdy z efektu końcowego. Wpadł mi też w oko ggs nasiona – słyszałem sporo pozytywnych głosów od znajomych kolekcjonerów, którzy chwalą stabilność i dyskrecję całego procesu.
Ogólnie polecam każdemu, kto traktuje to jako hobby – warto szukać sprawdzonych źródeł, bo różnica w jakości bywa ogromna. A Wy co teraz macie…